Aktualności
Szukam żony. Katolik
Szukam męża katolika
Nasi partnerzy
Czytelnia
”Zbuduj trwałą i szczęśliwą przyjaźń”
Każdy z nas mógłby powiedzieć o sobie: "Owszem mam wielu znajomych. Jednak przyjaciół – niewielu. Jest kilka osób, którym bardzo ufam i wobec których jestem szczera. Otrzymuję od nich to samo: szczerość i zaufanie."
Nie inaczej rozpoczyna się książka (okładka obok), która jednak nie chce być poradnikiem o zdobywaniu coraz to nowych "przyjaciół” i nie ma na celu zrobić z Czytelnika „duszy towarzystwa” otoczonej wianuszkiem podziwiających Cię znajomych.
O czym zatem jest ta książka? Na przykład o jednej z bardzo skutecznych umiejętności zjednywania sobie ludzi, która powoduje, że stajemy się lubiani. Doskonale polepsza nasze relacje z innymi. Pogłębia wszelkie związki miłości i przyjaźni. Stanowi też najlepszą formę pomagania drugiej osobie. Tą umiejętnością jest słuchanie. Aktywne słuchanie. Pełni ono bardzo ważne funkcje w relacjach międzyludzkich:
- Słuchając, pozwalamy naszemu rozmówcy poczuć naszą akceptację i chęć zrozumienia go.
- Aktywne słuchanie prowokuje drugą osobę do mówienia. Pozwala jej mówić o tym, co czuje, jak widzi problem, jak daną sytuację przeżywa.
- Właściwe słuchanie umożliwia mówiącemu samodzielne odszukanie rozwiązania.
- Aktywne słuchanie zapobiega przedwczesnemu wyciąganiu wniosków. Umożliwia nieudzielanie rad.
- Słuchając pozwalamy drugiej osobie się wygadać. To często przynosi ulgę – i problemy, troski stają się łatwiejsze do zniesienia.
W książce znajdziemy również przykładowe zasady bezpiecznego wyrażania negatywnych emocji.
- Nie oceniaj postępowania przyjaciela (partnera), ale mów o swoich uczuciach. Zamiast mówić: Twoje postępowanie jest nieodpowiedzialne. Myślisz tylko o sobie. Jesteś egoistą. Nie wywiązujesz się z umowy. Jesteś spóźnialski. Lepiej powiedzieć: Jest mi przykro, gdy się spóźniasz. Czuję się wtedy trochę zapomniany. Jakbym był dla Ciebie kimś drugoplanowym, a nie osobą, na której naprawdę Ci zależy. Ocenianie drugiej osoby sprawia często, że czuje się ona atakowana. Wtedy najczęściej chce się bronić. I kłótnia gwarantowana... Zła kłótnia… Mówienie o swoich własnych uczuciach pozwoli uwolnić Ci się od gniewu bez ranienia przy tym drugiej osoby. Skłania raczej do rozmowy i wyjaśnienia sobie swoich reakcji. A to z kolei pozwala lepiej się wzajemnie poznać. I o to chyba chodzi, prawda?
- Na bieżąco uwalniaj się od gniewu. Nie pozwól, by się w Tobie nagromadziła złość. Takie uwalnianie się od negatywnych emocji od razu gwarantuje, że będziesz mówić tylko o jednej sytuacji. To bardzo ważne, by "przy okazji" nie "wygarniać" przyjacielowi wszystkich jego wcześniejszych błędów. Z kolei mówienie o jednej sytuacji pomoże Ci uniknąć następnego niepożądanego zjawiska, które nazwałam "niesprawiedliwym uogólnianiem". Chodzi mi o bardzo krzywdzące zwroty "ty zawsze" albo "ty nigdy".Zamiast mówić: Zawsze się spóźniasz na każde nasze spotkanie.Lepiej powiedzieć: Dość często zdarza Ci się spóźniać. Co ważnego dziś Cię zatrzymało?
- Daj swojemu rozmówcy prawo do wypowiedzenia się! Niech to będzie równa "walka".Po wyrażeniu tego, co czujesz – pozwól drugiej osobie się bronić. Niech poda swoje argumenty. Wysłuchaj jej. Postaraj się ją zrozumieć. Postaw się w jej sytuacji. Tego typu wyrażanie negatywnych emocji pozwoli Ci nie tylko uwolnić się od gniewu, ale najczęściej będzie dobrym powodem do porozmawiania o tym, co naprawdę ważne. O Waszych uczuciach, reakcjach na różne sytuacje... I zapewniam, że tego typu "kłótnia" jest bardzo konstruktywna! Spróbuj się zastosować do tych trzech wskazówek. I obserwuj reakcje przyjaciela. (więcej »»»)

