Aktualności
Szukam żony. Katolik
Dodano: 2012-05-07
Motto: "Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą..."
Marek, 54 lata
...
zobacz więcej
Szukam męża katolika
Dodano: 2012-05-07
Motto: „Lubię moje życie i jestem szczęśliwa, więc nic na siłę.”
Aga, 42 lata
...
zobacz więcej
Nasi partnerzy
Polecane artykuły
Jan Paweł II - Mężczyzną i Niewiastą stworszył ich (fragmenty)
Tak więc owe dwa wyrażenia: z jednej strony “sam”, a z drugiej “pomoc”, wydają się po prostu kluczowe dla zrozumienia samej istoty daru na poziomie człowieka, jako treści egzystencjalnej wpisanej w całą prawdę “obrazu Bożego”.
Dar bowiem ujawnia jakby szczególną prawidłowość bytowania osobowego - owszem, samego osobowego istnienia. Kiedy Jahwe Bóg stwierdza: “Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam”(Rdz 2,18), wskazuje, iż “sam” nie spełnia tej prawidłowości. Spełnia ją bytując “z kimś” — i jeszcze głębiej, jeszcze gruntowniej: bytując “dla kogoś”. Ta prawidłowość bytowania, prawidłowość samego osobowego istnienia, ukazana jest w Księdze Rodzaju jako prawidłowość stworzenia właśnie poprzez znaczenie tych dwu słów - “sam” i “pomoc”. One właśnie wskazują na to, jak podstawowa i konstytutywna dla osoby jest relacja i komunia osób. Komunia osób oznacza bytowanie we wzajemnym “dla”, w relacji wzajemnego daru. Ta relacja jest wypełnieniem pierwotnej samotności “człowieka”. Owo wypełnienie jest pierwotnie uszczęśliwiające. Zawiera się niewątpliwie w szczęśliwości pierwotnej człowieka. Stanowi tę pierwotną szczęśliwość, która należy do tajemnicy stworzenia z miłości - czyli do samej istoty stwórczego obdarowania, kiedy zbudzony ze swojego jakby “genezyjskiego” snu człowiek - “mężczyzna” na widok stworzonego zeń człowieka - “niewiasty” mówi: “Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!” (Rdz 2,23). Słowa te wyrażają niejako sam uszczęśliwiający “początek” bytowania człowieka w świecie. Ten podmiotowo uszczęśliwiający “początek” potwierdza cały proces “wyosobnienia się” człowieka w świecie i rodzi się niejako z samej głębi jego ludzkiej, osobowej samotności wobec wszystkich innych stworzeń, wobec istot żyjących (animalia). Należy więc również do adekwatnej antropologii i może być zawsze na jej gruncie weryfikowany. Taka czysto antropologiczna weryfikacja prowadzi nas równocześnie do tematu “osoba” i do tematu “ciało-płeć”. Jest bardzo istotna owa równoczesność, jeśli bowiem dojdziemy do płci bez osoby, zostanie zburzona cała adekwatność antropologii, jaką znajdujemy w Księdze Rodzaju. Zostanie też wówczas przesłonięte istotne dla naszego teologicznego studium światło objawienia ciała, które w tych pierwszych stwierdzeniach tak obficie prześwieca.
cofnij
Dodano: 2009-01-23, ostatnia aktualizacja 2012-02-13

