Aktualności
Szukam żony. Katolik
Dodano: 2012-05-07
Motto: "Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą..."
Marek, 54 lata
...
zobacz więcej
Szukam męża katolika
Dodano: 2012-05-07
Motto: „Lubię moje życie i jestem szczęśliwa, więc nic na siłę.”
Aga, 42 lata
...
zobacz więcej
Nasi partnerzy
Polecane artykuły
Czystość Serca. Latarnia, która wskazuje drogę ...
Spotkać kogoś jednego i na zawsze. To pragnienie nierozerwalnie łączy
się z marzeniami o ślubnym kobiercu. Czyż mogłoby być inne? Na przykład
takie: Ty moja czwarta z kolei na najbliższe pół roku. Oczywiście, że
nie. Bo jedno jest pragnienie i jedna droga, która wiedzie do miłości
(i poprzez miłość). To czystość serca.
Jan Paweł II tak o niej pisał: „Każde dobro moralne jest przejawem czystości, każde zło przejawem nieczystości. W znaczeniu węższym czystość dotyczy wzajemnych odniesień mężczyzny i kobiety związanych z ciałem i pożądliwością. Chodzi o ten układ sił, który wytworzył się w człowieku wraz z grzechem pierworodnym i który jest udziałem każdego człowieka historycznego. Prawdziwa czystość jak i nieczystość w znaczeniu moralnym znajduje się w sercu i pochodzi z serca.”
Nie jest czystość przejawem lęku. Tłumieniem impulsów grzesznej jakoby seksualności. Św. Paweł nie pozostawił w tym względzie żadnych wątpliwości. „Wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności. (…) Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości.” (1 Tes. 4,3-5,7) „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, (…) który w Was jest, i że już nie należycie do siebie samych? Chwalcie więc Boga w waszym ciele.” (1 Kor.6,19)
A oto jakże genialny komentarz Jana Pawła Wielkiego do słów Apostoła Narodów: „Czystość jest chwałą ciała ludzkiego przed Bogiem. Jest chwałą Boga w tym ciele człowieka, poprzez które ujawnia się jego kobiecość i męskość. Z niej też płynie owo szczególne piękno, które przenika w każdą sferę wzajemnego obcowania ludzi, pozwalając wyrazić w nim prostotę i głębię, serdeczność i niepowtarzalny autentyzm osobowego zawierzenia. Związek czystości z miłością (…) to wątek, który zasługuje na szczególne pogłębienie.”
Czy to oznacza, że po przeczytaniu powyższych słów wszystko stanie się łatwe i proste? Tym, którzy mieliby wątpliwości Jan Paweł II wychodzi naprzeciw ze słowami zachęty. „Historia nie jest po prostu procesem, który z konieczności prowadzi ku lepszemu, lecz jest wynikiem wolności, a raczej walki pomiędzy przeciwstawnymi wolnościami, czyli — według znanego określenia św. Augustyna — konfliktem między dwiema miłościami: miłością Boga, posuniętą aż do wzgardy sobą i miłością siebie, posuniętą aż do pogardy Boga.
Wynika z powyższego, że tylko wychowanie do miłości zakorzenionej w wierze może doprowadzić do osiągnięcia zdolności odczytywania „znaków czasu”, które są historycznym wyrazem tej podwójnej miłości.
Człowiek (…), powołany do świadomego wypełnienia mądrego i pełnego miłości zamysłu Bożego, jest istotą historyczną, która się formuje dzień po dniu, podejmując liczne i dobrowolne decyzje: dlatego poznaje, miłuje i czyni dobro moralne, odpowiednio do etapów swego rozwoju. (…) A zatem „tego, co nazywa się «prawem stopniowości» nie można utożsamiać ze «stopniowością prawa», jak gdyby w prawie Bożym miały istnieć różne stopnie i formy nakazu dla różnych osób i sytuacji. Wszyscy (…) są powołani do świętości (…) według woli Boga, a to powołanie realizuje się w miarę, jak osoba Judzka potrafi odpowiedzieć na przykazanie Boże, ożywiona spokojną ufnością w łaskę Bożą i we własną wolę.”
Wynika z powyższego, że tylko wychowanie do miłości zakorzenionej w wierze może doprowadzić do osiągnięcia zdolności odczytywania „znaków czasu”, które są historycznym wyrazem tej podwójnej miłości.
Człowiek (…), powołany do świadomego wypełnienia mądrego i pełnego miłości zamysłu Bożego, jest istotą historyczną, która się formuje dzień po dniu, podejmując liczne i dobrowolne decyzje: dlatego poznaje, miłuje i czyni dobro moralne, odpowiednio do etapów swego rozwoju. (…) A zatem „tego, co nazywa się «prawem stopniowości» nie można utożsamiać ze «stopniowością prawa», jak gdyby w prawie Bożym miały istnieć różne stopnie i formy nakazu dla różnych osób i sytuacji. Wszyscy (…) są powołani do świętości (…) według woli Boga, a to powołanie realizuje się w miarę, jak osoba Judzka potrafi odpowiedzieć na przykazanie Boże, ożywiona spokojną ufnością w łaskę Bożą i we własną wolę.”
Dlatego właśnie musiała powstać Przystań Czystych Serc. Jest miejscem poszukiwania drugiej połowy, bratniej duszy… Świadectwem o miłości aż po grób. Pragnieniem czystości aż po ślub. Wsparciem, dla tych którzy wbrew trudnościom i błędom w nawigacji wciąż pragną wracać na właściwy kurs.
Dziękuję Wam, że zdecydowaliście się zacumować. Wierzę, że także inni spośród tych, którzy surfują po Internecie wpłyną do Przystani, która już teraz zasługuje na miano elitarnej. A to ze względu na szlachetne pragnienie czystości każdego spośród Waszych serc.
Bosman Nabrzeża
cofnij
Dodano: 2009-02-24, ostatnia aktualizacja 2009-03-03

