Aktualności
Szukam żony. Katolik
Szukam męża katolika
Nasi partnerzy
Czytelnia
Kształtowanie serca
Praca nad sobą to praca nad sercem. To rzeźbienie w sobie serca
świętego, podobnego do Serca Jezusa. Pierwsze pytanie w odważnym
rachunku sumienia, to nie pytanie o moje poszczególne czyny, ale
pytanie o moje serce. Bo to przecież z serca pochodzą dobre lub złe
myśli, Boże lub grzeszne pragnienia, słowa miłości lub pogardy, czyny
szlachetne lub niegodne człowieka. To w sercu rozstrzyga się decydująca
walka między dobrem a złem, zanim jej wynik objawi się w moim
zewnętrznym zachowaniu.
Powiedzieć o kimś, że jest człowiekiem prawego serca, to szczyt wyróżnienia. Z kimś takim chcemy przebywać, rozmawiać, nawiązywać przyjaźń. Komuś takiemu jesteśmy skłonni zaufać bez lęku, że nas oszuka czy rozczaruje. Z kolei człowiek bez serca, czy człowiek podłego serca, to określenie kogoś, kto krzywdzi, kto jest bezlitosny i okrutny. Kogoś takiego boimy się i unikamy.
Troska o szlachetne serce jest podstawą pracy nad sobą i kryterium dojrzałości. Dla chrześcijanina ostatecznym wzorem w kształtowaniu własnego serca jest Bóg. Ten Bóg, który jest miłością, który kocha nas nad życie i którego serce zaskakuje nas fantazją miłości i czułości. Nasze serca są stworzone na wzór Boskiego Serca, które do końca objawiło się w przebitym na krzyżu Sercu Zbawiciela.
Bóg zna moje serce bardziej niż ja. On dokładnie wie o tym, co dzieje się w moim wnętrzu. Bóg czyta w moim sercu z taką łatwością, z jaką ja czytam otwartą książkę. Bóg wie, że moje serce bywa czasem z kamienia, że jest ono niekiedy niewrażliwe nie tylko na innych ludzi i ich potrzeby, ale nawet na mój własny los. Właśnie dlatego Bóg czuwa nad moim sercem. On jest chirurgiem miłości, który potrafi zamienić moje serce z kamienia na serce kochające i czułe. Oczywiście tylko wtedy, gdy ja - pacjent samego Boga - zgadzam się na zamianę starego serca na nowe i gdy szczerze współpracuję z Miłością w przemianie własnego wnętrza. Jeśli jednak odrzucam miłość Bożą i ludzką, wtedy moje serce staje się straszliwie niespokojne. Wtedy budzi mnie ono w środku nocy i ogromnie cierpi razem ze mną.

